Nowy blog.

Zapraszam wszystkich na nowego bloga

http://always--be--yourself.blogspot.com/



wtorek, 5 czerwca 2012

Rozdział III.

Rozdział III.

  Uczucie "Ja go skądś znam" nie jest wcale takie miłe jakby mogło się wydawać. No niby z jednej strony super,wydaje ci się,że spotykasz kogoś po latach i masz nadzieję,że on cię też kojarzy,no ale w końcu nie wiesz czy rzeczywiście poznałaś go wcześniej czy to tylko wybryk twojej wyobraźni. Miałam właśnie ten problem,nie wiedziałam,czy mój mózg czasem nie robi mnie w konia,ale zaraz czy ja właśnie powiedziałam,że mój własny i jedyny mózg się ze mną bawi? Chyba tak,czyli stwierdzam fakt: jestem chora na umyśle,no ale dosyć o mnie wrócimy do blondyna,choć tak właściwie nic o nim nie zaczęłam, no to teraz rozpocznę. Lepiej późno niż wcale. Po pierwsze wyglądem był do kogoś podobny,w szczególności te niebieskie oczy i do tego jeszcze ten akcent . Eureka,wiem już wiem,jestem geniuszem!Tylko ,żebym nie popadła w samouwielbienie,to się chyba raczej nie stanie,choć może. Kto wie? Może jako stara panna z kotem,będę myśleć ,że jestem cudowna i wszystkie koty świata mnie kochają? Matko kochana co ja gadam? Za dużo czasu z tymi,jak im tam? No tak snobami,chwila i już siada ci na psychikę.
- Byłeś na obozie w Irlandii jakieś 7 lat temu? - zadałam to pytanie,bo chciałam być pewna,czy moje podejrzenia są słuszne
- Tak to był mój ostatni obóz w tym miejscu,poznałem tam taką wesołą dziewczynkę, teraz już siedemnastoletnią z która spędzałem non stop czas - no i teraz byłam już pewna,miny reszty były bezcenne,chciało mi się śmiać,bo naprawdę wyglądali komicznie,wszyscy identycznie. Nigdy nie widziałam zbiorowego zdziwienia,naprawdę to nowe doświadczenie w moim życiu,powiem,że bardzo ciekawe
- Jeżeli chcesz wiedzieć to ja jestem tą dziewczynką - uśmiechnęłam się do niego,a on zrobił minę myśliciela,następny do kolekcji,matko jak ja żałuje,że nie mam ze sobą aparatu,byłoby to zdjęcie roku.
- Elena? To naprawdę ty? - pamiętał twoje imię, a ty jego nie, wstydź się, wstydź. Przytaknęłam tylko głową,a on się do mnie przytulił,odwzajemniłam uścisk.Przyznam było to miłe,nie spodziewałam się takiej reakcji.
- No to skoro wszystko wyjaśnione,to co robimy? - wszyscy chwycili za kije,nabiliśmy kiełbaski i do dzieła,ognisko rozpoczęte.
- Jak ty wyrosłaś i wyładniałaś
- Dziękuję ci,ale to,że jesteś rok starszy nie upoważnia cię do tego,abyś traktował mnie jakbyś był jakąś starą ciotką - wszyscy wybuchnęli śmiechem,Niall jako stara ciotka, nie wyobrażam sobie tego. Strzelił tzw. focha i siedział dalej w milczeniu.Szturchnęłam go w ramię - No ej,mogłam nazwać cię babcią,wybrałam łagodniejszą opcje
- No dobra niech ci będzie,ale ja to sobie zapamiętam.
- Ty blondyn,zaraz ci kiełbasa spadnie - Harry zwrócił mu uwagę,no co niebieskooki tylko prychnął, - mówię na serio zaraz ją stracisz - znowu szturchnęłam go w ramię,na znak "ej posłuchaj się Harrego,ma racje" i wtem spadła,tak zleciała z kija i wpadła w głąb ogniska
- Antoni!! - wydarł się z rozpaczą w głosie. Czy on na serio nawał kiełbasę Antoni? - To twoja wina! - wskazał na mnie - Strzeż się - wstał,a ja zaczęłam uciekać,gonił mnie
- Nie złapiesz mnie mam świetną kondycje! - wystawiłam mu język.Kondycji może nie miałam świetnej,ale nie była też taka zła. Wycieczka w Alpy dwa tygodnie temu i latanie z aparatem na coś się przydało. Gonił mnie i gonił,aż ktoś złapał mnie i podniósł.
- Masz ją,zemścij się i będzie po sprawię,bo patrzenie jak biegacie za sobą zrobiło się nudne - był to Zayn,który wcześniej był jakiś nieobecny
- No weź,puść mnie! Ja chce przeżyć i na pewno nie chcę zginąć,bo w pewnym sensie zabiłam kiełbasę! - zaczęłam się wydzierać - Trzeba było posłuchać babci,jak mówiła " nie chodź z nieznajomymi po lesie,bo to się źle skończy". - no tak moja babcia była jedyną normalną osobą w tej rodzinie,zawsze się o mnie troszczyła i martwiła.
- Ja sir Louis wspaniały uratuje cię! Wyzywam cię na pojedynek o serce tej damy! 
- Przyjmuje wyzwanie - Mulat wypuścił mnie,a ja odsunęłam się od tych dwóch,w pewnym sensie rycerzy
- A moje zdanie się nie liczy ?
- Nie to średniowiecze ,a w średniowieczu zdanie kobiet się nie liczyło - dziękuję kobietom,które wywalczyły sprawiedliwość na tym świecie, nie wiem czy wytrzymałabym w tamtej epoce
- Dobądź swego miecza - mówiąc miecze mieli na myśli patyki tak dla wyjaśnienia.Zaczął się pojedynek ,który reszta chłopców oglądała z zapartym tchem,podeszłam do dziewczyn siedzących przy ognisku
- Oni tak zawsze?
- Niestety tak,ale spędzając z nimi czas przyzwyczaisz się - przyglądałyśmy się walce w ciszy,było widać,że Lou wychodzi to lepiej,ale Zayn też radził sobie nie najgorzej. Podeszłyśmy do chłopaków,a mi do głowy wpadł pewien pomysł.  Sir Louis wspaniały wytrącił patyk z ręki Mulata i tym sposobem zakończył pojedynek
- Witaj młoda damo wygrałem pojedynek o twe względy - bawiła mnie ta "królewska" gatka,ale cóż takie czasy
-Tak wiem - zaczęłam się rozglądać
- Czego szukasz pani?
- Konia 
- Konia?
- Tak,konia. Takie dosyć duże zwierzę na czterech nogach,przeważnie służy do jazdy,gdzie on jest? - szatyn wyglądał na zdezorientowanego,natomiast cała reszta śmiała się cicho
-Koń? - płyta mu się zacięła? Bo na to wyglądało
-Nie Święty Mikołaj,oczywiście,że koń,bez niego nigdzie nie idę. Nie masz go? - zaprzeczył ruchem głowy - To jaki z ciebie rycerz? - próbowałam mówić to z pretensją,ale cała sytuacja tak mnie bawiła,że ledwo mi się udało
- Ja nie mam konia - potwierdził z rezygnacją w głosie
- No to w takim razie moim wybawcą zostaje - zawiesiłam głos, pomęczę ich ,niech sobie poczekają - Antoni! Poświęcił swoje życie w imię ... nie wiem czego,ale je poświęcił,więc to on zwyciężył! - wszyscy zaczęli się śmiać,na dodatek Niall dorzucił swoje trzy grosze co spowodowało jeszcze większą radochę
- Przynajmniej takie zadośćuczynienie dla sir Antoniego Kiełbasy - wróciliśmy do ogniska,aby tym razem upiec sobie pianki. Harry podwędził mi pierwszą,a potem następną. Na początku mu wybaczyłam niech się cieszy,no,ale za drugim razem uderzyłam go kijem w głowę. Zaczął się na mnie wydzierać ,że psuje mu fryzurę,a ja natomiast,że pianek się nie kradnie i,że to takie niepisane prawo. Tak mijały kolejne godziny,świetnie czułam się w ich towarzystwie, w ogóle się nie nudziłam. Loczek był moim wybawieniem dzisiejszego dnia, gdyby nie on siedziałabym tam wysłuchując jakiś durnych mówców. Zaczęło kropić,myśląc,że "pokropi i przestanie" siedzieliśmy dalej na swoich miejscach,ale gdy lunęło ja z cebra w pośpiechu zbieraliśmy wszystkie rzeczy i ruszyliśmy w drogę powrotną. Znaczy biegliśmy i to dosyć szybko,ale i tak nie zmieniło to faktu ,że woda lała się ze mnie strumieniami,a buty i  część spodni były pobrudzone błotem.Nie wspominając,że obuwie miałam całkowicie przemoczone. Samochody były już niedaleko. Liam,Louis,Danielle i Eleanor poszli do jednego,a my ruszyliśmy do drugiego.Jak na złość Niall nie mógł znaleźć kluczyków
-Szybciej! - poganialiśmy go
- No staram się, o są! - po czym wręcz wpadliśmy do auta i odjechaliśmy. Nie zostało na nas suchej nitki,byliśmy brudni, a i tak część drogi do mojego domu śmialiśmy się z Harrego i Zayna,którzy rozpaczali nad swoimi włosami. Na początku Mulat był jakby nie w humorze,prawie go nie zauważałam,ale po tym "pojedynku" rozpromienił się. Ciekawiło mnie co było przyczyną jego niezadowolenia,ale przecież nie będę się go pytać,ledwo się znamy i on przecież nie będzie zwierzał mi się za swoich problemów. Zatrzymaliśmy się pod moim domem i właśnie to wyrwało mnie z rozmyślań o Zaynie. Pod moim domostwen stało kilka samochodów,jeszcze brakowało mi prywatnej imprezy u mnie w domu dodam ,że paliło się światło,więc na pewno nie spali.  Może pokrótce przedstawmy sytuacje w której się znajduje: jest trzecia w nocy,wyrwałam się z firmowej imprezy bez słowa,wracam z obcymi dla nich ludźmi i wyglądam jak bym spędziła cały tydzień w lesie. Jestem pewna ,że ucieszą się na mój widok jak nigdy w życiu,o czym ja marze? Dobra nie ważne,damy radę,bądź silna,nic ci przecież nie zrobią za dużo świadków.
- Dobra wychodzę,albo wiesz co? Wracam do tego lasu,albo wiem zaadoptujcie mnie ,no błagam nie chcę tam iść
- Nie przesadzaj dasz radę - pocieszał mnie blondyn,bo tamci dwaj sobie spać poszli
- Dobra jak coś to masz zaproszenie na mój pogrzeb,wszyscy macie - uśmiechnęłam się do niego
- Na pewno będziemy,a może chciałabyś się ze mną spotkać jutro popołudni w ramach dawnej przyjaźni?
- Dawnej? Myślałam,że jeszcze się przyjaźnimy
- Tak ,po prostu źle to ująłem ,no to co?
- Z chęcią jak przeżyje to się z tobą spotkam,do zobaczenia jutro,a tak właściwie to dzisiaj. Dobranoc
- Miłych snów - stałam tam jeszcze przez chwile wpatrując się w drogę. Elena weź się w garść dasz radę. Stanęłam przed drzwiami za którymi na pewno nie czekał na mnie komitet powitalny ...

___________________________________________________________________________________

Mamy III ;D Rozdział nawet mi się podoba,chyba nie jest taki zły, jak sądzicie?

W ankiecie z kim ma być Elena? Większość odpowiedzi jest,że z Zaynem,zdziwiło mnie to,bo nie mam zbytnio pomysłu na ich związek,no ale może coś wymyśle. Zobaczy się ;D

Nie wiem co jeszcze napisać,oczywiście dziękuje za wejścia,komentarze,obserwatorów,głosowanie w ankiecie i liczę ,że będzie więcej. ;D

I jak możecie to piszcie w komentarzu 2-3 zdania,bo wtedy wiem,że na pewno to czytacie i mi robi się milej,więc proszę ,ale nie naciskam;D

Jak na razie rekord komentarzy to 17 ,może by tak go pobić? przyznam ,że bardzo by mnie to ucieszyło ;DD

No to do napisania ;D
Wasza Caroline ;D

20 komentarzy:

  1. Uhuhuhu. Rozdział zayebisty! Elena nie będzie z Niallem? -.- a może zrobisz tak, że najpierw będzie z Zaynem, bo Niall okaże się ma dziewczynę i będzie chciała mu zrobić na złość, a później będą razem? Haahaha, normalnie świetny pomysł... czasami, zastanawiam się jak można być tak głupim jak ja. Hahaa. Ale zrobisz jak uważasz, i wiem, że to co napiszesz będzie świetne więc czekam.

    [http://out-of-my-heart.blog.onet.pl/]

    OdpowiedzUsuń
  2. Super!!!
    A te gadki Louisa świetne
    czekam na nn:)
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Super:) Strasznie mi sie podoba ta rozmowa jak z bajki . Naill i Elena nie bedą razem . Dlaczego ? a ja tak chciałam zobaczyć jak to będzie. Może jescze zmienisz zdanie. Rozwaliło mnie to z tym Koniem . Biedny Louis :D Wyobrażam soobie minę Eleanor hahaha
    Czekam na następny:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju!! Zakochałam się w twoim blogu! Niecierpliwie czekam na następny rozdział!

    PS: Powinnaś napisać jeszcze jakąś książkę, ale z polskimi imionami...:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej:) Co za zajebisty rodział!!!:d:D Akcja z koniec po prostu hit wszechczasów haha usmialam sie jak juz dawno nie:D:D czekam z nieciespilowacia na kolejny:d
    Przy okazji zapraszam do mnie
    http://singing-is-my-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa, trzy zdania? Jak się zmieszczę w dziesięciu to będzie dobrze. W sumie zastanawiam się czemu tak jest, że na polskim nie umiem napisać jednego, a jeżeli chodzi o komentarze czy opowiadanie to mogę pisać i pisać. Ale dobra nie o tym.
    W sumie zdziwiła mnie trochę reakcja Niall'a na jej pytanie o obóz. Bo kto normalny na takie pytanie odpowiada, kogo tam poznał. Z początku myślałam, że on ją od razu rozpoznał i dlatego to powiedział, ale później doszło do mnie jak bardzo się myliłam. No cóż. :)
    Po drugie. Czytałam to chyba ze sto razy z różnym akcentowaniem i tonem, ale nadal brzmi mi to: "pocieszał mnie blondyn,bo tamci dwaj sobie spać poszli" tak nie po 'polskiemu'. Nie powinno być: pocieszał mnie blondyn, bo tamci dwaj poszli sobie spać.? No chyba, że tak miało być. Ja sama często mówię z koleżankami dziwnie w błędami i później tak piszę w opowiadaniu. :)
    Ogólnie to podobała mi się akcja z tym turniejem o jej serce. Taki to naturalne i od razu widać, że są spoko.
    To chyba na tyle. I znowu się rozpisałam.
    Pozdrawiam Dreamer. www.lovestory-1d.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, Dreamer nie czepiaj się takich szczegółów. Taki długi i cudowny rozdział, a ty widzisz tylko jakie są błędy? :)
    Po prostu kocham to co piszesz, jesteś jakimś geniuszem! Masz takie świetne pomysły, że mam ochotę się zastrzelić. Antoni? Tak się uśmiałam! Jednocześnie okropnie zazdroszcząc ci pomysłów. Potrafisz tak świetnie robić to co lubisz... Aż mi smutno!
    Szczerze mówiąc radzę ci, abyś nie kierowała się ankietą. Ludzie w niej głosowali jeszcze przed tym rozdziałem nie poznając do końca relacji Eleny z innymi chłopakami. Ja też nie zaznaczyłam Nialla, ale po tym jestem jak najbardziej za :)
    Kobieto, masz niesamowity talent i ogromną wyobraźnię! Pożycz mi trochę! <3
    Czekam na następny rozdział, teraz już się wciągnęłam! :*
    http://whenimlookingatyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie wiedzę tylko błędów. Bo rozdział naprawdę mi się podobał. :)
      Jednak wydaje mi się, ze jeżeli coś zauważyłam to fajnie to napisać. Mimo, że mam małe uprawnienia do poprawiania, bo sama nie do końca poprawnie piszę :)
      Dreamer

      Usuń
  8. Nic dodać nic ująć. Czekam na nn :)

    fallinhappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ten blog. Ciekawe z kim będzie Elena. Nie wiem czemu ale wydaje mi się, że z Zaynem :D
    Zapraszam do mnie xx
    http://timehealsallwoundss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć:) Własnie pojawil u mnie rodzial nowy :) http://singing-is-my-dream.blogspot.com/
    Zapraszam:)

    PS: zmienilam nick z Wiktori S. na Dominike S. ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak się zaczytałam, że szkoda gadać;d
    1. Jak ja ,,kocham,, tą czcionkę . Ahhh moje oczy ;d Zlituj się nade mną ;)
    2. Koń hahaha ;d Świetny pomysł! Jak widzę Louis u ciebie gra rolę tego głupiego ;d Cieszę się, że w opowiadaniu pojawiła się Eleanor . Jaram się tą parą. Strasznie do siebie pasują. Nie uważasz?
    3. Elena&Niall . Jak ona kurde mogła zapomnieć jego imienia . No cóż zdarza się ;d Niall mnie zaskoczył tym powitaniem. Wszyscy się gapią, a oni coś tam pieprzą o piaskownicy. Miny reszty ...WTf?Szacunek dla Horana, bo ma pamięć do twarzy. Swoją drogą... to Elena też go pamiętała. Wow. To szacunek dla nich obu. Ja na przykład też miałam wakacyjnych kolegów w wieku 11 lat i choćbym nie wiem jak chciała to za cholere nie pamiętam ich imion.
    4.Elena&Zayn. Czuje w powietrzu komplikacje? Walka o względy Eleny. haha. Coś się święci;d Błagam nie pisz o nich tylko ze względu na ankietę. Pomysł na rozwój akcji ma wyjść od ciebie, a nie od zdania czytelników. Proszę?;*
    5. Elena&Harry . Tutaj mam zastój myślowy. Z tego co pisałaś to przypadli sobie do gustu. W końcu Hazza uratował ją od bandy Snobów. To trzeba wziąć pod uwagę. Nie ma co;d Pod względem charakteru Harry wydaje się być w porządku, więc nie rozumiem dlaczego między nimi nie zaiskrzyło. A może to jeszcze przed nimi? Nie wiem . Czekam na dalszy rozwój wydarzeń;*
    + Antonii wymiata! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. omnomnom ale świetny rozdział :D Może zabrzmi to dziwnie, ale przez cały czas miałam jakieś 'głupie' skojarzenia podczas tej akcji przy ognisku :O nic na to nie poradzę, mam siedemnaście lat i mój mózg we wszystkim widzi coś zboczonego haahaha nie wierzę, że właśnie to powiedziałam :o oboże. :D a co do ankiety, to ja uważam, że powinna być z Niall'em. Chociaż oczywiście najbardziej bym chciała, żeby była z Harrym , ale skoro w twoim pierwszym opowiadaniu główna bohaterka z nim jest to w tym niech będzie z innym. Różnorodność jest lepsza :)Ale wiesz, nie wykluczaj też Zayna, bo z nim również Elena może być :) Ale to wszystko zależy od Ciebie, zrobisz jak uważasz :) No to na tyle ode mnie ;) Jak zwykle czekam z niecierpliwością na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Prolog oraz trzy rozdziały właśnie za mną i bez żadnego "ale" mogę powiedzieć już, że Twoje opowiadanie podbiło moje serce. A muszę przyznać, że rzadko się to zdarza. Poza tym b a r d z o przypadł mi do gustu Twój styl pisania. Części nie są za długie ani też za krótkie, tak samo jak opisy w nich zawarte. To na tyle ogólnej oceny, a teraz rozdział trzeci. Nie ukrywam, że Antoni Kiełbasa, fragment opisujący pojedynek Louis'a i Zayn'a na kije niczym rodem ze śreniowieza czy krótki dialog dotyczący konia rozwalił mnie doszczętnie; uśmiałam się jak nigdy. :D
    Teraz pozostaje mi jedynie czekać na kolejną część.

    [trzynasty-dzien-milosci.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział, masz talent do pisania i bardzo podoba mi się twój styl. Uważam, że Elena powinna być z Niallem.:) U mnie też jest już trzeci rozdział więc zapraszam: http://love-1direction-love.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. fajne :)

    Zapraszam na mojego bloga, jest na nim pierwszy rozdział mam nadzieje ,że się spodoba ->http://lookingforlifewithoutemotions.blogspot.com/ pozdrawiam Emily.

    OdpowiedzUsuń
  16. Spięłam pośladki i dodałam rozdział, więc zapraszam do mnie :)
    Dreamer. www.lovestory-1d.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. ~~Hej. Od dzisiaj jestem Twoją wielką fanką! Przeczytałam wszystko od początku i strasznie się wciągnęłam. Masz ogromny talent do pisania.
    ~~Już po przeczytaniu prologu wiedziałam, że tym kolegą z obozu będzie Niall. ;) Jak da mnie najfajniej by było, gdyby właśnie on był z Eleną. Wiem, że jestem nieobiektywna bo po prostu bardzo lubię Nialla. ;D Jednak już jakieś 99% blogów skupia się głównie na Harrym co mnie potwornie irytuje... Myślę, że fajnie się rozkręca relacja między blondynem i Eleną. Oczywiście to jest Twoja decyzja, kto z kim będzie.
    ~~Ogólnie zawsze lubiłam motyw zazdrości. Haha. Fajnie jakby Niall (lub kogo tam wybierzesz) był zazdrosny o Elenę. ;)
    ~~Zauważyłam jakieś małe błędy, ale nie są one tak bardzo ważne.
    ~~Mam nadzieję, że nie zawiesisz bloga i będziesz w miarę regularnie dodawać kolejne rozdziały, bo na serio stwierdzam, że się uzależniłam! :D
    ~~Niestety nie mogę zagłosować bo przy tych kropkach nie wyświetlają mi się imiona...:\

    Koleżanka z Kotka (dulcecita). ;**;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj pojawil sie u mnie kolejny rozdzial Zaprszam :) http://singing-is-my-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń